Orliki

Budowa dwóch „orlików”, które miały powstać w tym roku w Zielonej Górze stanęła pod znakiem zapytania. Prezydent miasta, Janusz Kubicki obarcza za to winą marszałka sejmiku wojewódzkiego, który zmniejszył kwoty dotacji dla lubuskich boisk.

Ministerstwo Sportu założyło, że koszt budowy jednego boiska wynosić będzie 1 mln zł. Na realizację całej inwestycji skarb państwa, samorząd wojewódzki oraz gmina, która ją realizuje powinny przeznaczyć kwotę 333 tys. zł. W praktyce okazało się jednak, że koszty budowy “orlików” są większe i brakujące kwoty mają pokryć gminy.

Według nowoprzyjętej przez sejmik województwa lubuskiego uchwały, gminy, które nie mają jeszcze boisk mają dostać 300 tys. zł, zaś gminy, w których „orliki” już powstały jedynie 150 tys. zł. Ministerstwo określiło wysokość dofinansowania w kwocie do 333 tys. zł, tak więc decyzji tej nie można niczego zarzucić. Założenia programu budowy „orlików” nie określają bowiem „minimalnego” progu kwoty dofinansowania, a jedynie jej „maksymalną” wysokość.

Marszałek twierdzi, że wysokość dotacji uzależnił ściśle od możliwości budżetu samorządu. Tłumaczy, że dzięki jego decyzji powstanie więcej boisk. Na budowę “orlików” przeznaczono w budżecie 3 mln zł, gdyby więc do budowy jednego boiska dołożono 300 tys. zł, powstałoby ich w regionie tylko 10. Po zmianach w kwotach dotacji, obiektów będzie mogło powstać 14.

Radni sejmiku z SLD planują zaskarżyć uchwałę o zmniejszeniu dotacji u wojewody. Ich stanowisko popiera poseł lewicy Bogusław Wontor, który na niedawnej konferencji prasowej powiedział, że w kwestii lubuskich boisk interweniować ma Ministerstwo Sportu. Według rzecznika resortu Jakuba Kwiatkowskiego, problemy związane z dofinansowaniami budowy „orlików” zaczęły się w zeszłym roku. Jak mówi, ministerstwo zdaje sobie sprawę z tego, że województwa mogą mieć mniej pieniędzy, ale mimo wszystko będzie próbował przekonać lubuskiego marszałka, aby podwyższył kwoty dotacji dla boisk w województwie.

Comments are closed.